Ostatnio pisałem, że byliśmy na spotkaniu z panem Markiem Tomalikiem, który wydał ostatnio książkę Australia. Gdzie kwiaty rodzą się z ognia (niedługo recenzja).
Pan Marek opowiadał nam przede wszystkim o australijskim buszu i o swoich próbach nawiązania kontaktu z Aborygenami. Polecił nam też książkę Przemysława Burcharda pod tytułem Australijczycy, a także ten właśnie film – Polowanie na króliki.
Jest to dramat oparty na biografii kobiety, która jako mała dziewczynka o mieszanym pochodzeniu została porwana przez białych osadników i zamknięta w ochronce razem z dwiema swoimi siostrami. Dziewczynki postanawiają uciec i podążają do swojego domu wzdłuż sławnego płotu, najdłuższego na świecie, który miał pomóc w poradzeniu sobie z plagą królików. Od domu dzieli je 1500 kilometrów, a dodatkowo przez cały czas muszą uciekać przed tropiącymi je policjantami.
Historia nawiązuje więc do jednej z największych porażek w relacjach między pierwotną ludnością Australii, a jej kolonizatorami – the stolen generation. Dzieci półkrwi były odbierane rodzicom (głównie samotnym matkom) i zmuszane do przyjęcia kultury i wartości białych. Z tego, co słyszałem, te przymusowe próby dostosowania młodych ludzi do obcych im warunków zakończyły się tragicznym niepowodzeniem.
Film jest niezwykle ciekawy, bardzo klimatyczny. Z jednej strony ukazuje kulturę Aborygenów – którzy, jak czytałem, zawsze bardziej niż siłę cenili sobie mądrość i spryt, z drugiej mamy niesamowite wręcz krajobrazy Australii, zapierające dech w piersiach.
Obowiązkowo trzeba Polowanie na króliki obejrzeć.
Trailer
Podobne wpisy:
- Australijski dramat czyli ekspedycja z której zadrwił los
- Po spotkaniu z podróżnikiem Markiem Tomalikiem
- Ned Kelly czyli legendarny awanturnik z XIX wieku
- Poczta do Nigdy-Nigdy, czyli kolekcja Winów, Faili i Facepalmów z Australii
- Photostream Biblioteki Stanowej NSW na Flickr, czyli życie w Sydney na przełomie XIX i XX wieku





[...] Australię, to chyba zagorzałym wielbicielom tego kontynentu. Bardziej podobał mi się film Rabbit-Proof Fence, o którym niedawno pisałem. Filed Under: Aborygeni, Australijczycy, Darwin, Historia, Kino i [...]